Wyzwanie
Fanpage nie był używany od dwóch lat, a celem długoterminowym było przeniesienie sprzedaży do internetu. Marka opiera się na tradycyjnych, świeżych wyrobach, więc komunikacja musiała podkreślać jakość i wywoływać skojarzenie ze smakiem, a nie licytować się ceną.
Rozwiązanie
- Plan około 15 postów organicznych miesięcznie, ustalony na podstawie mikrocelów uzgodnionych z klientem
- Styl komunikacji dopasowany do grupy odbiorców, z odwołaniem do wspomnień z dzieciństwa i młodości
- Realne zdjęcia produktów w naturalnej aranżacji zamiast stocku, bo w jedzeniu autentyczność widać od razu
- Promowanie wybranych postów, przede wszystkim tych z ofertami weekendowymi, przy budżecie 1000 zł w pierwszym miesiącu
Realizacja
Mikrocele przed treścią
świadomość marki, zasięgi, nowi obserwujący, ruch w sklepie i zachęta do interakcji.
Regularność zamiast zrywów
stała liczba publikacji miesięcznie, żeby algorytm miał z czym pracować.
Promowanie tego, co i tak działa
budżet szedł na posty z ofertą weekendową, a nie równo na wszystkie.
Przesunięcie budżetu w drugim miesiącu
połowa środków na kampanie nastawione na ruch i konwersje.
Wyniki
Kluczowe wnioski
Porzucony profil da się reaktywować. Historia i dotychczasowi obserwujący są warci więcej niż czysty start
Nowi obserwujący przychodzą sami, jeśli treść jest dobra. Osobna kampania na fanów nie zawsze jest potrzebna
W kategorii spożywczej zdjęcie własnego produktu bije każdą grafikę stockową
Przy małym budżecie promuj posty, które już dowiozły wynik organicznie, zamiast rozkładać go równo
Regularność w mediach społecznościowych działa lepiej niż wysoki budżet w pojedynczym miesiącu.
Wszystkie case studies